wtorek, 24 kwietnia 2012

Imagine Australia 08/26 ♥

Rozdział 8.
Harry podszedł bliżej. "Kto to był?" - spytał a jego oczy zaiskrzyły się z ciekawości. Widziałaś w nich pożądanie zachęcające Cię do kontynuacji tego co przerwaliście. Jednak nie. Odsunęłaś się od chłopaka na kilka metrów. "Zostaw mnie! Jak mogłeś?" – Krzyknęłaś i rzuciłaś mu w twarz zawartością koperty, po czym szybko założyłaś na siebie płaszcz i wybiegłaś z domu.
 
Chciałaś to jakoś przetrawić w samotności, nie mogłaś zrozumieć, dlaczego po raz kolejny ktoś burzy wasz spokój, wasze szczęście, które ledwo odzyskało równowagę. Szłaś wąskim chodnikiem, chłód nocy spowijał cale miasto. Czułaś zimno na swoich nagich nogach. Nie zdążyłaś nawet założyć chociażby legginsów tak szybko opuściłaś mieszkanie. Szukałaś miejsca, w którym mogłabyś wszystko na spokojnie przemyśleć. Przysiadłaś na pobliskiej ławeczce zamykając zapłakaną twarz w drobnych dłoniach. Chciałaś żeby ktoś w tym momencie Cię przytulił, ktokolwiek. "Boże..Jakiego ja mam pecha " – pomyślałaś aż poczułaś kłucie w sercu.. W tym samym czasie Harry usiadł na łóżku w sypialni przeglądając zdjęcia, które znajdowały się w przesyłce, tej przesyłce, którą ktoś podrzucił pod drzwi jego domu. Był załamany, nie miał pojęcia, co jest grane. Nie dziwił się, że zareagowałaś w ten sposób i wybiegłaś z wielkim przerażeniem w głosie, bowiem zdjęcia, które znajdowały się w kopercie ewidentnie ukazywały go całującego się z jakaś wysoką blondynką przed drzwiami dużego, luksusowego domu. Był zszokowany."Przecież to jakiś fotomontaż. Przecież to głupi żart. Musze znaleźć Lily." - pomyślał i już w mgnieniu oka był na schodach prowadzących do wyjścia. Długo zastanawiał się gdzie się udałaś. W końcu wpadło mu na myśl, aby przejść te wszystkie miejsca, które zwiedzaliście razem. Miał nadzieje, że w którymś z nich Cię znajdzie. I udało się.. Siedziałaś w środku nocy przy ogromnej fontannie, światło księżyca odbijało się w połyskującej wodzie.. Wrzucałaś do niej drobne pieniążki, za każdym razem myśląc to samo życzenie. Jak głosiła legenda jedno na sto się spełniało. " No to jeszcze 69.. Kocham Cie Harry, powiedz, ze to nie prawda, powiedz.. " -  mówiłaś cicho. " Mowie Lily, mowie.. " - usłyszałaś za plecami znajomy głos. Nie spodziewałaś się go tutaj, wystraszył Cie, a gwałtownie reagując na jego przybycie wpadłaś do fontanny. Dzięki swojemu ukochanemu byłaś cala mokra, zrozpaczona i zmarznięta. Na dodatek chciało Ci się tak cholernie krzyczeć, że jedynie cisza nocna powstrzymywała Cię od wykonania tego zamiaru. "Chodź Skarbie" - powiedział Harry i podał Ci rękę. Nie miałaś ochoty nigdzie z nim iść, patrzeć na niego a tym bardziej rozmawiać. Poczułaś się zraniona. Poczułaś się jak przedmiot, którym się zabawił i postanowił odstawić w kąt. Jednak wiedziałaś, ze ma Ci coś do powiedzenia. Nie mogłaś tak po prostu odpuścić, bo mimo wszystko go kochałaś. Ciekawiło Cię też jak wytłumaczy owe zdjęcia i swoja obecność z tą dziewczyną, która wyglądała, co najmniej na modelkę. "Jeżeli.. to to wszystko prawda, to nie mam z nią najmniejszych szans" - powiedziałaś w duchu. Po chwili Harry pomógł Ci wydostać się z fontanny. Kazał zrzucić Ci mokry płaszcz. Bez sprzeciwu, prawie jak dziecko posłuchałaś go. Zdjął swoja marynarkę i założył na Twe mokre ramiona, po czym wziął Cie na ręce. Wiedział, ze było Ci cholernie zimno. Londyn o tej porze nocy nie był jakoś szczególnie ciepły. Czym prędzej szedł do domu, nie chcąc abyś się przeziębiła. Mijaliście kolejne uliczki. Jeszcze kilkanaście metrów i będziecie na miejscu. Oparłaś głowę o jego ramię. Pocałował Cię delikatnie we włosy. Już powoli przechodziła Ci złość. Chyba po prostu nie potrafiłaś się na niego gniewać dłużej niż godzinę. Miałaś świadomość tego, że nawet, jeśli to, co zobaczyłaś na zdjęciach okazałoby się prawdą to wybaczyłabyś mu, bo miłość polega na poświeceniach. Każdy zasługuje na druga szansę bez względu, czego się dopuścił. Przypomniałaś sobie sytuację z Zayn’em, co prawda nie było w tym Twojej winy, ale Harry zrozumiał i wybaczył. Mimo, że w głębi duszy tak uważałaś starałaś się teraz pokazać tylko złość i smutek. Dotarliście w końcu do domu. Harry natychmiast przebrał Cię w suche ubranie i przykrył ciepłym kocem. Przyniósł gorącą czekoladę i termofor, po czym usiadł na skraju łóżka. Starał się zachować odpowiedni dystans, odpowiednią odległość między dwojgiem bijących dla siebie serc. Nie chciał przekraczać wyczuwalnej, utworzonej w tym momencie przez Ciebie bariery. Unikałaś kontaktu wzrokowego, bo w pewnym sensie było Ci trochę głupio, ze tak się zachowałaś. Już nie wiedziałaś co masz myśleć. Przecież gdybyś wtedy nie wybiegła może to by się nie wydarzyło. Wyjaśnilibyście sobie wszystko na miejscu, no ale.. ale trudno, przecież znałaś siebie doskonale. Pod wpływem emocji byłaś zdolna do wszystkiego. A zwłaszcza, gdy sprawy dotyczyły Harry'ego. Twojego Harry'ego. Byłaś okropnie zazdrosna o jego każdy gest w stronę innej kobiety. "Spójrz na mnie!" - te trzy słowa wypowiedziane przez chłopaka wyrwały Cię z silnego zamyślenia. Uniosłaś głowę i peszącym spojrzeniem zlustrowałaś przygnębionego Harry’ego. Wydawał się być na prawdę zawiedziony. Czyżby zawartość koperty była fałszywa? " Na prawdę sadzisz, że mógłbym Ci to zrobić? Ze byłbym w stanie zdradzić swój największy skarb w życiu? Na prawdę?" – spytał z pełną powagą. Zrobiło Ci sie strasznie przykro i głupio jednocześnie. Nie znałaś odpowiedzi na to pytanie. Zastanawiałaś się jak mogłaś w ogóle pomyśleć, ze Harry dopuścił się czegoś tak okropnego jak zdrada Jednak w głowie wirowało Ci setki myśli. Nie byłaś w stanie ich teraz uporządkować. Chłopak powtórzył pytanie, ale ty nadal milczałaś. Chyba po prostu nie wiedziałaś, co masz mu powiedzieć. Nie wiedziałaś, w co masz wierzyć. Zdjęcia ewidentnie ukazywały, co tam zaszło. Łzy spływały Ci po policzkach, wyczuwałaś, że nie wiele brakuje do tego abyście pierwszy raz w życiu tak mocno się pokłócili. Wzięłaś łyk gorącej czekolady i westchnęłaś głośno. Harry nadal siedział na kołdrze podtrzymując głowę ręką. „ Nie wiem jak mam Ci to wytłumaczyć, jak mam Ci wytłumaczyć, że jesteś dla mnie najważniejsza na świecie, że nie potrzebuje żadnej innej kobiety, że nie chcę żadnej innej dziewczyny, że pragnę i kocham tylko Ciebie, że jesteś moim jedynym skarbem, wyjątkowym i najwspanialszym, najcudowniejszą rzeczą, jaka spotkała mnie w życiu, kimś, kto wywołuje uśmiech na mojej twarzy zaraz po przebudzeniu, kimś, dzięki komu moje szare dni stały się pełne barw, kimś, kto pokazuje mi jak piękne są te nawet banalne rzeczy, dziewczyną, która sprawia, że mam ochotę żyć, jesteś moim tlenem, sercem.. bez serca nie da się żyć. Pamiętasz jak Ci to mówiłem? Pamiętasz? „ – powiedział, po czym wbił wzrok w wiszące na ścianie zdjęcie. „ Pamiętam, ale.. „ – zaczęłaś mówić.. Harry Ci przerwał : „ nie ma Lily żadnego „ale” .. spójrz..” – odpowiedział i wskazał na portret mężczyzny, w który wgapiał się jakiegoś czasu. „ To mój dziadek, zawsze mi powtarzał, że miłość to uczucie, które nie zawsze jest łatwe i aby dojść do imponującego poziomu trzeba wiele przetrwać i doświadczyć. Gdy byłem dzieckiem nie bardzo go rozumiałem, ale teraz wiem co chciał mi przekazać. Lily posłuchaj.. nie potrafiłbym Cię zdradzić, bo kocham Cię ponad wszystko, myślałem, że Ty mnie też. Te zdjęcia, to wszystko to jakiś ohydny fotomontaż, nie całowałem się z tą dziewczyną, nawet nie wiem kim ona jest. Ale nie dziwie się, że tak zareagowałaś, bo ktoś odwalił niezłą robotę. Tylko, że ja przecież przez cały czas byłem z Tobą. Uwierz mi, uwierz proszę..” – zakończył smutno po czym zbliżył się do Ciebie ujmując twą delikatną dłoń w swojej dłoni. „ Nie chcę, żeby między nami się cokolwiek zmieniło, przecież wiesz jak cholernie mi na tobie zależy, bez Ciebie byłbym nikim..” – to były jego ostatnie słowa tej nocy. „ Harry.. przepraszam” – wyszeptałaś i mocno go przytuliłaś. „ Przepraszam, że w ogóle dopuściłam do siebie taką myśl. Przepraszam, jestem skończoną idiotką, ale te zdjęcia wywołały u mnie takie emocje, że nie wiedziałam co mam myśleć. Masz rację ktoś jest niezły w obróbce grafiki.. Boże, jaka jestem głupia, przepraszam.. to chyba raczej ja bez Ciebie byłabym nikim. Myślisz, że dlaczego tak się tym przejęłam? Po raz kolejny bałam się, że ktoś mi będzie chciał Ciebie odebrać. Kocham Cię najmocniej na świecie i gdybym miała umrzeć, to pragnę dzień przed Tobą, bo nie wyobrażam sobie ani jednej doby bez Ciebie, ani jednej.. ani jednej.. „ – powtarzałaś kładąc głowę na ramieniu Harolda, który już ułożył się wygodnie w waszym ogromnym łóżku. Zasnęliście w swoich objęciach, szczęśliwi i pełni spokoju, że udało się wyjaśnić sprawę fotografii..

KOLEJNY DZIEŃ.

Obudziliście się dopiero w południe, co było efektem masy przeżyć zeszłej nocy. Postanowiliście nie wracać do tego, co zdarzyło się po upojnym akcie, postanowiliście po prostu zapomnieć o tym głupich incydencie. Nurtowało Cię jednak pytanie: kto podrzucił tę kopertę? Nie mogłaś nawet spodziewać się, że już niedługo poznasz odpowiedź i będziesz totalnie zaskoczona. Harry powitał Cię gorącym pocałunkiem. Uwielbiałaś smak jego ust. Mogłaś się rozkoszować nim non stop przy okazji zapominając o całym świecie. Mieliście na dzisiaj trochę planów i już chciałaś zbierać się z łóżka, gdy Hazza oznajmił Ci, żebyś jeszcze pospała, a on skoczy do sklepu po jakieś śniadanie. Zgodziłaś się. Ostatnia obfitowała w wiele skrajnych emocji. Od najwyższego stopnia radości po smutek i łzy. Chciałaś aby dzisiejszy dzień był idealny. Spędzony w miłej atmosferze. Rozmyślałaś tak, gdy nagle dobiegł do Twoich uszu dźwięk komórki. Na wyświetlaczu pojawił się napis: NUMER ZASTRZEŻONY. „ Nie odbieram „ – pomyślałaś odrzucając telefon na fotel. Po kilkunastu minutach w końcu zebrałaś się z sypialni. Pora trochę ogarnąć dom, wczoraj urządziliście niezły bałagan. Styles długo nie wracał zaczynałaś się poważnie martwić. Przechodziłaś właśnie przez korytarz gdy drzwi frontowe zaczęły się uchylać. Widok jaki ujrzałaś przeraził Cię. Ledwo kroczący Hazza z zakrwawioną twarzą i porozrywaną kurtką. W prawej ręce miał zakupy, lewą trzymał się za pokaleczony nos. „ Lily, pomóż, przekręć klucz.. „ – zdołał tylko wydusić z siebie i upadł..

Co zdarzyło się w drodze domu? Dlaczego nikt mu nie pomógł? Ale najważniejsze: kto napadł na Harry’ego i dlaczego? Te pytania z pewnością zagościły w Twojej głowie. Jednak nadchodzące wydarzenia mogą być jeszcze bardziej zaskakujące niż sobie wyobrażasz.  Miłość to troszczenie się o kogoś bardziej niż o siebie samego. Czy Lily będzie miała jeszcze szansę, aby udowodnić Styles’owi swoje uczucie ?


:*.

49 komentarzy:

  1. Tak Twoje pisanie ma sens!
    Poryczałam się normalnie. Chcę już następny! Wiesz jak ja czekam na każdą kolejną część?!
    Kocham to. <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziewczyno, chyba oszalałaś zastanawiając się nad tym czy jest sens pisać dalej! .. Oczywiście że jest ! Pisz ! Naprawdę genialnie ci to wychodzi! I nie zgodzę się z tym że "co nowy to gorszy" .. wręcz odwrotnie ! Coraz lepszy!:) Czekam z Niecierpliwością na kolejny rozdział! Mam nadzieję że szybko się pojawi bo inaczej będzie cię męczyć na tt! :D ]:-> <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha, ojej dziękuje <3333 ♥ postaram się jak najszybciej :)

      Usuń
  3. omg super super super z niecierpliwością czekam na następny i jeszcze jedno TWOJE OPOWIADANIE JEST FANTASTYCZNE naprawde świetnie piszesz ;D
    @kamilka122

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie jeszcze jedno ? To nie są pojedyncze opowiadania tylko rozdziały jednej historii o Lily i Harry'm :) DZIĘKUJE .

      Usuń
    2. to chyba miało być w stylu: czekam na następny aa, zapomniałabym, jeszcze jedna rzecz: twoje opowiadanie jest fantastyczne! xd ja tak to odebrałam ;) świetne, świetne, świetne i tak, masz pisać dalej! :*

      Usuń
    3. tylko, że ja w kwietniu prowadzilam jedynie tego bloga z tym opowiadaniem ;)) x dziekuje:*

      Usuń
  4. ZAJEBISTE ! Czy to czasem nie były Lily? :) Pisz dalej ! Piszesz G-E-N-I-A-L-N-I-E ! z notki na notkę jest bardziej boskie ! fantastycznie ci to wychodzi ! Mam nadzieję, że kolejna notka się szybciutko pojawi ;**

    OdpowiedzUsuń
  5. nienawidzę cię za te zakończenie -,-
    mam nadzieję, że nie piszesz testów i już jutro bądź wcześniej nastąpi ciąg dalszy :)
    ps. dzięki, że chciało Ci się wogóle przeczytać moje wypociny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też Cię Kocham:) nie , starsza trochę jestem:) nmzc;*

      Usuń
    2. 18 w tym roku;) ;** . :D<333333333333333

      Usuń
    3. o matko, czyli szykuje się biba stulecia :DD
      mam nadzieję, że zapraszasz Harrego xD ;*

      Usuń
    4. oczywiście, zaapraszam całe 1D <3 haha :D i wszystkie directionerki świata :D <3333 ;*

      Usuń
  6. Zajebiście umiliłaś mi popołudnie <333 Nawet nie myśl, że twoje pisanie nie ma sensu. Spójrz na licznik odwiedzin, 8 rozdziałów, a na ta chwilę 3764 osoby były na tym blogu. to trochę dziwne, ale wiedz, że jestem z Ciebie DUMNA. PISZESZ WSPANIAŁE opowiadania, o których myśle całymi dniami czekając na dalszą część. Czytając to znowu ryczę jak bóbr, więc na następna częśc juz przyszykowałam sobie dwie paczki chusteczek xd <3 co prawda Cię nie znam , ale wiedz, że KOCHAAAM CIE jak również twoje ZACNE IMAGINY <33333333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak bardzo uwielbiam Twoje komentarze <333 ahhh ;) DZIEKUJE, że jesteś ZE MNIE DUMNA. love you too <3 , dziekuje ♥ ♥ już wiem jak mam dziekowac za te wspaniałe komentarze :D

      Usuń
  7. Jest sens pisać dalej!!! Dzięki tobie wreszcie zobaczyłam że moje życie ma sens!!! Ja ryczę na każdym rozdziale!!! Jak to czytam to się przenoszę w jakiś inny świat który jest lepszy :* Dziękuję Ci że piszesz tego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polla zaskoczyłaś mnie tym komentarzem :) Dziękuje bardzo, bardzo. <333333333

      Usuń
    2. Miło mi słyszeć :D <3
      Jeszcze raz Ci dziękuję,że prowadzisz tego bloga <333333333
      Kiedy planujesz dodać następny rozdział??? :D

      Usuń
    3. Może dziś:) może jutro ;) <333333333333333333333333333333333333333333333333333

      Usuń
  8. Ty debiiiiiiiiilu :D
    Masz pisać! nie możesz przestać, nawet nie próbuj :D

    Naciu kochana.. :*:*:*!
    <3.

    Olek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam zaraz po Ciebie wpadam ;* <3
      myślałam, że śpisz :D <3333333333333333

      Usuń
  9. a co do 8 części kocie to zajebista.. tak jak reszta ;***
    czekam na 9 ! <33

    OdpowiedzUsuń
  10. kur... KOCHAM CIE DZIEWCZYNO ! <3 <3 <3 <3 <3
    Pisz ! Pisz ! Dalej !
    Ja chce następny ... ;***
    Cudownie piszesz , ciągle sprawdzam czy jest koleja część
    a gdy zobacze że jest to jestem taka HAPPY ! : D
    pisze kolejny jesteś świetna kocham cie ;****
    Kocham :** [wiem że troche przesadzam bo ie nie znam ale kocham <3 ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HAHAHAH <3 dziękuje :*:*:* ;)) LOVE YOU TOO <3

      Usuń
  11. To na pewno był Tommy, to on pobił Hazze ;(( co za debil.. tak samo z tymi zdjęciami, to na pewno też jego sprawka ;< i co Ty pleciesz w ogóle, każda kolejna część jest lepsza od drugiej <333333333 pisz dalej ;******** z ankiety też wychodzi że masz pisać to pisz *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tommy? Czemu tak myślisz*.* ? ;********* kocham Cię ;) <333333333333333 i nie marudze xd

      Usuń
    2. bo Tommy jest zły ;/ bo chyba nie chcesz powiedzieć, że to Zayn? ;o może jest zazdrosny o Lily.. teraz mi tak wpadło to do głowy xD hahah co ja wymyślam lol2 xD też Cię kocham ;****** <3333333333333

      Usuń
    3. hahaha, za dobrze mnie znasz <3333333333 ;*
      nic nie wyjawię :D jutro się dowiecie :* <3333333333

      Usuń
  12. Ty jeszcze sie wahasz pisać dalej ?!!!
    Dziewczyno zobacz ile to ludzi czyta masz ponad 20 komentarzy :O
    Pisz szybciutko kochana <33
    Zajebisty rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kocham twoje opowiadania i ciebie też<33333 nie masz przawa przerwać pisania tego oppowiadania;** czekam na kolejny rozdział kofffam;**<3

    OdpowiedzUsuń
  14. ten gnojek Tommy jest wszystkiemu winien na bank. ;/
    czarny charakter tego opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktoś musi :) , jednak nie wiem czy będzie to Tommy :D
      dzieki za koma ;) <3

      Usuń
  15. A już myślałam, że wszystko będzie dobrze.. Mam nadzieję, że Harry z tego wyjdzie. Jestem też ciekawa kto mu to zrobił ?! Może ten cały Tommy, ale nigdy nic nie wiadomo.. Czekam na kolejną część. A tak wgl to ta jest zajebista ! Dodaj szybko następną.. <3
    @ilewa96

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo jak już bedzie dobrze to może się Wam znudzić :D ;*
      dziekuje <3

      Usuń
  16. Ty sie nie wahaj nad niczym. Opowiadania świetne i wcale nie sa gorsze od poprzednich! Mam nadzieję że twoje IMAGINY sie nie skończą !! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. A tylko spróbujesz przestać pisać to cię znajdę;D Rozdział jest zajebisty:D Ty też jesteś zajebista:D dziewczyno masz talent do tego ja to widzę za miesiąc w księgarniach i to migiem:D jak masz czas wejdź do mnie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej :D to moze odrazu adres podam ? hahha. <3
      dziekuje ;* !

      Usuń
  18. hej świetny blog gratulacje :P @Paulina__love1D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwazam ze masz ogromnyyyy talent,zauwazylam ze,wiele osob wchodzacych na tego bloga ci to pisze,ale kiedy wywolujesz u kogos takie emocje jak placz,czy radosc musisz miec naprawde OGROMNY TALENT!!!!i nie,pisze ci tego tak po prostu tylko z calutkiegoo serducha i mam nadzieje ze zrobisz cos dalej ze,swoim talentem..a co do bloga to znalazlam go przypadkowo i uwarzam ze jest jednym z najlepszych jakie kiedykolwiek czytalam(,a czytalam oj,duuuzo:)..rozdzialy wspaniale,juz cia kocham(nawet cie nie znajac;-) )A tak wgl piszesz bardzo dorosle..no normalnie zajebisty blog,i teraz dzieki niemu nie mooge po nocy spac(bo jest taaaki wciagajacy,:)..pisz tak dalej i zycze ci sukcesow (w dalszym prowadzeniu bloga i nie tylko,:p)a i powala mnie,to w jaki sposob piszesz o milosci..no super,juz nawet nwm co pisac uwazam po prostu ze twoj blog jest ZAJEBISTY!!!!:-)na pewno bede go polecac a i to swietne ze utrzymujesz taki "kontakt"z piszacymi do ciebie komentarze,teraz coraz rzadziej mozna takie osoby spotkac..to jeszcze raz powodzenia,i oby tak dalej;-)..

    OdpowiedzUsuń